Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stopień mocy w.cz.
#21
Jedno zdjęcie warte tysiąca słów.

Znajdzie się jakieś? Sygnał na wejściu i wyjściu wzmacniacza
ze wzbudnicy sterowanej z generatora dwutonowego.
Zdjęcie z oscyloskopu niełatwo zrobić ale może się uda.
Please
73, Mietek
Odpowiedz
#22
Mietku,

Zdjecia zrobie.Na razie nie chcialem tego, bo z ukladem ciagle eksperymentuje i uwazam go za jeszcze nie skonczony. Moglby ktos sadzic, ze jest to wzor do powielenia, a chcialbym dokonczyc wpierw wszystkie proby. Poza tym "pajak" na zagraconym stole nie wyglada pieknie.. Jeszcze chwila. Przeloze elementy na nowe PCB i wowczas moze calosc bedzie bardziej fotogeniczna Smile  .

Pozdrawiam

George
Odpowiedz
#23
Witam ponownie Szanownych Kolegów,

Zmieniłem zdanie i bez upiększających zabiegów porobiłem zdjęcia drivera. Proszę wybaczyć, że konstrukcja nie jest całkiem czytelna lecz wykorzystywałem do eksperymentów dla dwóch pierwszych stopni już wcześniej  posiadane płytki (SL610C oraz 2SC2314 - wcześniej błędnie podałem, że jest to 2SC2166) . Na zdjęciach widać: sztuczne obciążenie - 50 ohm, podłączoną do niego oscyloskopową sondę oraz sondę w.cz. woltomierza V640. Dodatkowo pokazuję, płytkę z układem SL610C, płytkę z drugim stopniem na 2SC2314 , płytkę z kolejnymi stopniami drivera na sterującym 2SC2166 oraz dwóch przeciwsobnie pracującymi 2SC2166. Na kolejnym zdjęciu widać dwutonowy generator.


Cały tor wygląda następująco: SL610C - 2SC2314 - 2SC2166 - 2 x 2SC2166 

Pobór prądu wysterowanego końcowego stopnia na 2 tranzystorach 2SC2166 lekko przekracza poziom 1 A . Na woltomierzu odczytywana wartość skutecznego napięcia w.cz. wynosi 20V.  Sztuczne obciążenie po 1 minucie włączonego Tx mocno się nagrzewa. Niby powinienem mieć 8 W sygnału w.cz. przy modulowaniu z dwutonowego generatora. Ile jest faktycznie, to nie wiem.. Sprawdziłem jak dalece można wysterować driver przy pomocy dynamicznego mikrofonu od jakiegoś fabrycznego TRx. Maksymalnie było to 16 V / 50 ohm, czyli ok. 5 W. Po kilkuminutowym "nadawaniu"  rdzeń końcowego transformatora w.cz. ( BN 73- 202 ) był ledwie letni.

Pozdrawiam wszystkich
George sp5rzm

Dalsza część zdjęć do poprzedniego postu.

Kilka słów o dwutonowym generatorze. Z moich eksperymentów wynika, że aby móc uzyskać poprawny obraz na oscyloskopie, to oprócz liniowego wzmacniacza sam generator również musi być dobrze zbalansowany.

Aha,

Zapomniałem Mietku o zdjęciu "wchodzącego" na driver sygnału. Jutro to uzupełnię. Na szczęście pamiętam, że po BPF miałem ok. 35 mV skutecznego napięcia na 50 ohmach. Mierzyłem V640 z oryginalną sondą.

Pozdrawiam
George
Odpowiedz
#24
Zmierzyłem napięcie wchodzące na driver. Jest 50 mV. Na 50 ohmach  to tylko 35 mV. Wnioskuję z tego, że wejście drivera na SL610C ma większą rezystancję. Zajmę się tym później. Lepiej aby to było 50 ohmów, to wówczas BPF byłby symetryczny. Zapewne sygnał na wyjściu SL610C zmaleje gdy z przodu obciążę go niższą rezystancją ale ten układ i tak ma spory zapas mocy, który muszę redukować aby nie przesterować kolejnych stopni.
Odpowiedz
#25
Widzę autocenzurę. Jeden amper prądu pobieranego przy 5W na wyjściu  to wyglada znośnie. Obwiednia sygnału na zdjęciu oscyloskopu trochę spłaszczona. Ale może źle widzę. Suma sumarum gratuluje zapału. U mnie  w kwestiach opisywanych na forum poważne zaniechania.
73, Mietek
Odpowiedz
#26
Witam Szanownych Kolegów,

Chciałbym poinformować Kolegów, że w torze drivera, którego schemat niebawem przedstawię, tytułem próby zamieniłem w drugim stopniu tranzystor 2SC2314 na 2N4427 . Nie zauważyłem żadnych zmian. Może w kwestii samej polaryzacji były drobne różnice. Zasadniczo jestem przygotowany do próby nawiązania łączności QRP . 

Pozdrawiam wszystkich
George
Odpowiedz
#27
Witam Szanownych Kolegów,

Chciałbym się podzielić z Kolegami informacją o uruchamianiu przeze mnie chińskiego Pa o mocy 70 W. Na początku muszę poinformować potencjalnych czytających, że próba nie zakończyła się pełnym sukcesem za to udaną porażką. Poniższy opis moich zmagań jest instrukcją dla ewentualnych następców czego nie powinni robić. 

By nie wdawać się w przydługie opisy zacznę od tego, że wentylator Pa, o którym wcześniej pisałem, działa prawidłowo i to jest jedyna dobra wiadomość w tym poście. Poza tym udało mi się "upalić" dwa komplety tranzystorów IRF 530 oraz IRF 540. W jaki sposób? Ano przez brak rozwagi, bo wiedząc o tym, że pomiędzy driverem, a stopniem mocy powinienem włączyć tłumik, to jednak tego nie zrobiłem. Drugi przypadek był związany ze zbyt dużym napięciem BIAS dla IRF 530. Tego biedne tranzystory znieść nie mogły. By nie wspomnieć o tym, że zapomniałem podłączyć napięcie do antenowego przekaźnika O-N. Zanim się zorientowałem w czym tkwi błąd, to już było po tranzystorach..

Po zamocowaniu pary IRF 540 ( nie miałem innych) okazało się, że wprawdzie dwutonowy generator daje sygnał, który jest w stanie poprzez driver wysterować Pa do  ok. 50 V na 50 Ohmach  obciążenia lecz z mikrofonem tej sztuki powtórzyć się już nie da.. Trzeba było porządnie "wydrzeć" się do mikrofonu aby uzyskać 40 V. W dodatku zauważyłem, że moc pojawiała się skokowo. Zinterpretowałem to w ten sposób, że być może tranzystor IRF 540, który ma moc strat dwukrotnie większą od IRF 530 powinien być sterowany  mocniej. 

Po tych eksperymentach mam dla Szanownych Kolegów jedną dobrą radę - nie idźcie moją drogą :Smile

Z okazji nadchodzącej jesieni pozdrawiam wszystkich.

George sp5rzm
Odpowiedz
#28
Mogło być gorzej.
Pierwsze koty za płoty jak mówi powiedzenie.
A inne, serwisowe: "trzeba próbować do skutku"  gwarantuje 100% sukcesu.


Vy 73, Mietek
Odpowiedz
#29
Gorzej zawsze może być. Co do zapału przy uruchamianiu "plessey`a", to nie czuję jakoś specjalnego ciśnienia.. Bardziej obawiam się tego, że gdy projekt w końcu zamknę, to porzucę elektronikę i zajmę się czymś innym. Już parę razy mi się to przydarzyło. Jest tyle wspaniałych i ciekawych rzeczy na tym świecie.. 

Pozdrawiam 
George
Odpowiedz
#30
Witam Szanownych Kolegów,

Chciałbym opisać dalszą część zmagań z chińskim Pa. Ciągle nie uzyskuję zadowalającego rezultatu, a nawet jakiegokolwiek akceptowalnego. Od czasu do czasu wysiada jeden z tranzystorów. Zawsze ten sam.. Zalecony przez producenta poziom Biasu  2,7 V nie daje pracy liniowej. Podniesiony do poziomu  3,7 V od razu niszczy  tranzystor. Wróciłem do opisu wzmacniacza w necie. Okazuje się, że z doświadczeń innych krótkofalowców wynika, że moc 70 W (o której pisze producent) jest w praktyce o połowę niższa. Osiągnięcie tej nawet dwukrotnie mniejszej mocy bez solidnego radiatora z wentylatorem nie wchodzi rachubę. Dla niższego SWR jeden z Kolegów zaleca obciążenie wtórnego uzwojenia T1 rezystorem 22 Ohm/3 W. Chyba właśnie w tym wysokim SWR tkwi problem mocnego nagrzewania rdzeni wyjściowego transformatora T2.

   
Wczoraj ten chiński "narowisty ogier" zrzucił mnie boleśnie na twardy grunt. Wieczorem , wzbogacony o kostkę cukru z sieci, spróbuję go ponownie dosiąść. 

Pozdrawiam wszystkich
George
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości